1. Sprawdź sprzedane, nie wystawione
Najważniejsza zasada rynku TCG:
- Patrz na zakończone transakcje.
- Ignoruj listingi z kosmosu.
Jeśli 5 osób wystawiło kartę za 1200 zł, a żadna się nie sprzedała —
to jej wartość nie wynosi 1200 zł.
Wartość = cena, przy której dochodzi do transakcji.
Reszta to fantazja.
2. Sprawdź więcej niż jedno źródło
Nie opieraj się na:
-
jednym Allegro,
-
jednym eBayu,
-
jednym screenie z grupy.
Porównaj:
-
kilka platform,
-
różne kraje,
-
kilka ostatnich tygodni.
Jedna sprzedaż to przypadek.
Powtarzalność to trend.
3. Zweryfikuj stan
„Near Mint” u jednego sprzedawcy oznacza:
-
perfekcyjne rogi i zero rys.
U innego:
-
„nie widać z daleka”.
Różnica w wartości między Mint, Near Mint, Lightly Played może wynosić 20–40%.
Jeśli kupujesz drożej — proś o dokładne zdjęcia rogów i powierzchni.
Brak zdjęć = sygnał ostrzegawczy.
4. Zadaj sobie pytanie: dlaczego ta karta jest droga?
Czy:
-
wygrała ostatni turniej?
-
jest alt artem z niskiego print runu?
-
ma realny popyt kolekcjonerski?
-
czy po prostu ktoś zrobił viral?
Jeśli cena wzrosła w tydzień o 70% — to najczęściej emocja, nie fundament. A emocje mają krótką datę ważności.
5. Sprawdź rotację, nie tylko cenę
Karta może być wystawiona drogo.
Ale czy się sprzedaje?
Jeśli:
-
pojawia się często,
-
długo wisi,
-
sprzedawcy schodzą z ceny,
to znaczy, że rynek ją weryfikuje. Cena bez rotacji to martwa cena.
Czerwone flagi przed zakupem
-
„Ostatnia sztuka!!!” (a jutro pojawia się kolejna)
-
„Limitowana edycja” bez podanej liczby
-
Brak zdjęć detali
-
Cena znacznie wyższa niż średnia z kilku transakcji
-
Nagły skok po jednym turnieju
Rynek TCG uwielbia FOMO. Ale FOMO nie płaci rachunków.
Prosty test przed kliknięciem „kup”
Zadaj sobie jedno pytanie: Czy kupiłbym tę kartę, gdyby nikt dziś o niej nie mówił?
Jeśli odpowiedź brzmi „nie wiem” — to znaczy, że kupujesz emocję, nie wartość.